W związku z nieuzasadnionymi atakami na właścicieli Schroniska”W Murowanej Piwnicy” w Zawoi Opaczne 890 m.n.pm.,których autorami jest część grupy sylwestrowej z okolic Katowic/imionami i nazwiskami dysponujemy,a także znamy ich tożsamość,wykonywane zawody itp./, chcielibyśmy się odnieść do zaistniałej sytuacji.
Chcemy oświadczyć co następuje: Ludzie ci zrobili ok.21.oo awanturę o brak “przepitki”. Przywieżli ok.3 litrów alkoholu na osobę i gdy zabrakło im soku, który był dla nich w ramach konsumpcji 1/2 litra na osobę, chcieli wymusić aby właściciele schroniska podali im płyny w ramach zagwarantowanej konsumpcji. Tak się nie stało – to dla grupy pijanych i (prawdopodobnie) naćpanych wywrotowców stało się idealnym pretekstem do gnębienia rodziny właścicieli. Trzeba podkreślić, że mieszka tu 8-miesięczne niemowlę i 4-letni chłopczyk. Wypraszamy sobie podobnych “turystów” i będziemy robić wszystko aby rozszyfrować wcześniej ,kto ma być naszym gościem, zwłaszcza nocującym.
Ponadto ok.g. 24.oo 2011/2012 spisywani byli przez policjantów, którzy w związku z zachowaniem “gości” wezwani byli na interwencję i dowiezieni samochodem terenowym przez właściciela schroniska.
Strona została trochę zaniedbana za co bardzo przepraszam – ja administrator. Popsuło mi się kolano (łąkotka) i przez chwilę bylem nieobecny dla świata – teraz “njusy’ ze schroniska będą pojawiać się na bieżąco, choć tylko zdalnie. Z chodzeniem po górach muszę się niestety pożegnać …. tak samo jak z moim ulubionym schroniskiem na Przełęczy Opaczne. (Myślę że na wiosnę, podjadę na Kolędówki i jednak tam jakoś pokuśtykam)
Z powodu “dużego zainteresowania” naszym Konkursem Fotograficznym, przedłużamy jego trwanie do końca sierpnia 2011.
Czasami tak w górach bywa, pogoda spłatała nam figla i dzisiaj (sobota 28 maja), jest gęsta mgła i pada deszcz. Ale nawet w taką pogodę warto nas odwiedzić, żeby zjeść regionalne potrawy o jakie dzisiaj bardzo trudno. Gotujemy je na naturalnej źródlanej wodzie, nie wykorzystujemy półproduktów zakupionych w hipermarketach. Kapustę mamy zakiszoną w beczce a ziemniaki pochodzą z naszego poletka powyżej schroniska (nie używamy żadnych środków chemicznych). Jesteśmy z jednym z niewielu miejsc gdzie na śniadanie można zjeść “kulasę” (gotowana razowa mąka pszenna z otrębami, z masłem i mlekiem lub ze smalcem ze skwarkami i “prawdziwą” góralską kwaśnicę. Gotujemy ją według oryginalnych przepisów naszych babek, które nie znały przyprawy Maggi i “kostek Knora”.
Jest piękna pogoda, zapraszamy do Schroniska! Przypominamy że dla naszych 

